class="archive category category-eng category-16"
V ^

News

All posts in "News"

)

FB_top_02

[Eng / Pl]

‚Ambient Pressure’ limited edition (50 pieces) available via my store.

I have no illusions about how music is being listened to these days. I don’t own a lot of CDs myself. However, what I do own, is a car with a CD player, and consequently, I have a few CDs in it. I am very fond of them – a lot more, than I am of much better albums that I listen to via Spotify or YouTube. The former set my weather routines, herald big changes in life, etc. Funny thing.

That is precisely why I decided to release a limited edition of „Ambient Pressure” CDs. Not cause “it should be done”, or “it looks good”. I’m over the moon when I visualize spring, and people listening to the album in their cars. When I imagine people pulling this CDs out from under the car seats years later, just to be swept away by a wave of colorful memories. Times when people ping me to say how “Barbarians” had the exact same effect on them 5 years after the album’s release, are the moments which make this whole music-making thing worthwhile.

„Ambient Pressure” has been issued in 50 copies only. I don’t intend to do more. The CDs, all hand-numbered and signed can be ordered via my 8merch Store.

_____

Nie mam żadnych złudzeń, co do kanałów, za pośrednictwem których słucha się dziś muzyki. Sam mam w domu niewiele płyt. Natomiast, w związku z faktem, iż moja Mazda łyka tylko cedeki, mam ich kilka w samochodzie. Jestem do nich bardzo przywiązany – dużo bardziej, niż do obiektywnie lepszych albumów, których słucham na Spotify czy YouTube. Wyznaczają mi rytmy pogodowe, zwiastują nadejście nowych sytuacji życiowych. Ciekawa sprawa.

Dlatego właśnie zdecydowałem się wypuścić limitowaną edycję „Ambient Pressure” na CD. Nie dlatego, że „się powinno”, albo, że „to dobrze wygląda”. Robię się szczęśliwy na myśl, że ktoś będzie tego wiosną słuchał w samochodzie. Ekscytuje mnie wizja tego, jak ktoś po latach wygrzebuje ten nośnik z samochodu, wkłada do odtwarzacza, po czym uderza go fala wielobarwnych i wielozapachowych wspomnień. Chwile, kiedy ktoś pisze, że właśnie taki efekt wywarła na nim słuchana po 5 latach od premiery płyta „Barbarians”, są chwilami, dla których warto w ogóle wychodzić ze swoją muzyką do ludzi.

„Ambient Pressure” to tylko 50 fizycznych egzemplarzy. Nie planuję dodruku. Jeśli chcielibyście zamówić własnoręcznie podpisane i ponumerowane płyty, zapraszam do mojego sklepu na 8merch.com.

 


(

[Eng / Pl]

 

Two and a half years in the making. Labored over in less than favorable conditions.

Ambient Pressure.

SOUNDQ’s third full-length album. The first one I produced myself. The one for which I had to re-think my whole approach to making music.

Before this one, I would sit down at my desk and just do whatever I felt like doing. Play around. With “Ambient Pressure” I had to learn how to do things in 30 minutes. Sometimes 15 minutes. For that, I had to teach myself how to completely visualize what I wanted to do. To carefully plan it in my head, and then, when my 30 minute window opened, execute the process.

I know, it doesn’t sound too romantic, but if it wasn’t for the strict approach, I would probably continue working on “Ambient Pressure” for two more years.

Also, some feelings, some experiences and ideas (most of them really) are transitory. If you’re not quick enough in capturing them, they go away, and you’re left with a piece of music that you constantly improve, but which you no longer understand.

It’s a huge relief to finally be letting go of this one. Hope you find some piece of you in it.

______

Powstawał przez dwa i pół roku. Jest owocem ciężkiej pracy w wybitnie niesprzyjających warunkach.

Ambient Pressure.

Trzeci pełnometrażowy album SOUNDQ. Pierwszy, który wyprodukowałem sam. Album, który wymusił na mnie całkowitą zmianę podejścia do pisania muzyki.

Wcześniej, siadałem do biurka ze sprzętem i robiłem to, na co w danej chwili miałem ochotę. Bawiłem się. Przy „Ambient Pressure” musiałem nauczyć się pracować w krótkich przedziałach czasowych. 30 a czasem 15 minut. Żeby to się mogło udać, musiałem nauczyć się wizualizować sobie cały proces w głowie. Planować wszystko dokładnie tak, żeby w momencie, gdy otwierało się moje 30-minutowe okienko, wiedzieć dokładnie co i jak zrobić.

Tak wiem, nie brzmi to może super-romantycznie, ale gdyby nie takie podejście, prawdopodobnie skończyłbym „Ambient Pressure” za kolejne dwa lata.

Poza tym, pewne emocje, doświadczenia czy wyobrażenia (właściwie większość z nich) są ulotne. Jeśli ich szybko nie zarejestrujesz – wyparują, a Ty zostaniesz z muzyką, którą bez przerwy będziesz przerabiał, próbując na próżno przybliżyć się do tego, co spowodowało, że w ogóle powstała.

Czuję ogromną ulgę, że mogę wreszcie wypchnąć te utwory. Mam nadzieję, że części z Was uda się w nich odnaleźć coś z siebie.


'

[Pl / End]

Burdened – drugi singiel z mającej swoją premierę 13 kwietnia płyty „Ambient Pressure”. Utwór o pierwszym zetknięciu się ze światłem. O byciu wyrwanym z błogich objęć ciemności i wrzuconym w sam środek świetlnej burzy zwanej codziennością.

“Burden” to chyba najbardziej bezpośredni numer na “Ambient Pressure”. Z gatunku tych, w których wykładasz karty na stół, czekasz i patrzysz. Bez patyczkowania się. Albo lubicie albo nie lubicie.

Łatwiej powiedzieć niż zrobić – bardzo długo się z nim męczyłem. Nie z linią wokalną czy tekstem – je akurat położyłem w ekspresowym tempie. Sama muzyka była wiecznie rozrastającym się koszmarkiem. W dodatku, im bardziej rósł tym brzydszy się stawał.

Długo zajęło mi zanim to sobie uświadomiłem. Jeszcze dłużej zanim pogodziłem się, że trzeba go wyrzucić do śmieci. Kiedy już udało mi się obejść wszystkie mechanizmy obronne i muzyka dostała ode mnie stanowcze DELETE, zostałem z samymi wokalami. Zacząłem od początku. Tym razem wiedziałem, że numer muszę napisać tak jak tekst i wokal – jednym stanowczym pociągnięciem. Tak też się stało. I na tym kończy się ta krótka historia długo produkowanego utworu.

Być może jeśli to przeczytacie, klip który powstał na potrzebę tego utwory nie zdziwi Was aż tak bardzo. Liczę się jednak z tym, że niektórzy z Was zmarszczą czoła. Ostatecznie, klip nie przypomina nijak moich ostatnich obrazków. Tu, podobnie jak w przypadku muzyki, musiałem wyjść poza strefę komfortu.

Burdened – drugi singiel z mającej swoją premierę 13 kwietnia płyty „Ambient Pressure”. Utwór o pierwszym zetknięciu się ze światłem. O byciu wyrwanym z błogich objęć ciemności i wrzuconym w sam środek świetlnej burzy zwanej codziennością.

_____

Burdened – the second single from the „Ambient Pressure” album (available April 13). A track about the first exposure to light. About being dragged out of the serene darkness and cast into the very heart of the luminous storm called daily grind.

„Burdened” is probably the most direct piece on „Ambient Pressure”. The kind of track, in which you lay your cards on the table. A “take or leave it”, no nonsense song.

Real pain to finish though. Not the vocals or the lyrics – those got laid down expressly. But the music was monstrous, overflowing with ornaments, pompous, and worst of all… cheesy.

It took a while for me to realize that. It took even longer to accept that the music needs to go. Once through all that, I was left with bare vocals. Back to square one. I just knew I needed to write the music the same way I wrote the vocal parts – in one decisive stroke. And that I did. In two days. That’s “Burdened” in a nutshell.

Knowing all that, I think you may be a little less surprised with the video that goes with the song. I’m sure some of you will be scratching their heads though. After all, it’s miles away from my few last videos. However, I had to step out of my comfort zone to really convey the spirit of the song.

 


'

[PL / Eng]

 

“Crowds” to utwór zrodzony z mojej fascynacji flâneurem. Wydaje mi się, że po raz pierwszy zetknąłem się z tym określeniem podczas zimowych wakacji, które spędziłem w Rzymie.

Flâneur to XIX-wieczna postać miejskiego wędrownika, który przemierza ulice Paryża bez żadnego konkretnego celu, poza tym, by obserwować miejskie życie. Ta „uczta dla oka” wydała mi się bardzo zbliżona do mojego osobistego sposobu doświadczania współczesnej metropolii. Do tego jak sam przeżywałem wtedy pobyt w Rzymie. Włóczyłem się po mieście godzinami, nie obierając nigdy żadnego konkretnego kierunku, słuchając Johna Tejady i Plastikmana. Byłem flâneurem. Bardzo szybko zrozumiałem, że będę musiał włożyć bardzo dużo twórczego wysiłku w to, żeby odtworzyć ten stan.

Potrzebowałem numeru o flâneurze. I to nie tylko numeru. Wiedziałem, że sama muzyka i tekst to za mało, żeby odtworzyć to złożone uczucie. Potrzebowałem pełnego spektrum flaneurskiego doświadczenia. Po dłuższym namyśle sięgnąłem po tokijską twórczość mega utalentowanego filmowca kryjącego się pod nickiem darwinfish105. Ktokolwiek widział video do „Out of Phase” wie, że jest on niesamowicie wrażliwym i skupionym gościem.

Tutaj postawię kropkę. Chciałem napisać jak powstał utwór, niekoniecznie o nim samym. Nigdy dotąd nie byłem tak zadowolony z żadnego ze swoich singli.

_________
„Crowds” was set in motion by my fascination with the flâneur. I think I first stumbled upon the mention of the idea during one February week I spent in Rome.
The flâneur is a XIX Century figure of an urban wanderer who strolls the streets of Paris for no reason other than to observe the city life. This “gastronomy of the eye” seemed very close to how I experience the modern metropolis. How I was experiencing Rome at that exact moment. I would roam around the city tirelessly for hours, with John Tejada and Plastikman in my headphones. I was a flâneur. And just like that, I already knew I needed to put all creative powers at my disposal to recreate that experience.
I needed a track about the flaneur. Not just the track though. I couldn’t expect the lyrics and music alone to convey such an intricate state. I needed a full –blown flaneur experience. That’s when I reached out for the Tokyo footage of the super talented video artist hidden behing the nick Darwinfish105. Anyone who’s seen one of the previous SOUNDQ videos, Out of Phase can get the idea of just how focused and observant a filmographer he is.
I guess this begs a full-stop. I’m getting dangerously close to talking about the video itself, rather than explaining how it came to being. I have never been more satisfied with any other single I’ve done before.


'

[Eng / Pl]

Have a look at my interpretation of „Perfect” by Smashing Pumpkins. It sure was rainy when I decided to record, but somehow, between one downpour and another me and the cameraman managed to pull it off. Hope you like it.

_________

Rzućcie okiem na moją interpretację „Perfect” Smashing Pumpkins. Kiedy zdecydowałem się ją nagrać lało jak z cebra, ale jakimś cudem, między jedną ulewą a drugą, udało nam się wraz z kamerzystą ustrzelić ten mini występ. Mam nadzieję, że Wam się spodoba.


)

SOUNDQ Subsolar EP Out on Tiefblau Records

I’m very happy to announce it: Subsolar EP is finalny out!

Click the header to view the list of streaming and download platforms where you can find it.


(

As of today, my latest mini album “Subsolar” is available via Tiefblau Records Soundcloud as a pre-release stream.

The album will premiere digitally on Sept 23, so that’s when you’ll be able to buy and stream it in whatever medium you see fit.


'

[Eng / PL]

Stark modernism of modern-day Tokyo in SOUNDQ’s new music video ‚Out of Phase’.

______________________________

Surowy modernizm współczesnego Tokyo w nowym klipie SOUNDQ ‚Out of Phase’.

位相のずれ

(

XANADU mini CD is out now!

You can now stream our latest recording via Bandcamp.


'

Here’s Molly’s surreal dream. She’s the protagonist of „In a Swoon”. Share the dream, watch it, like it, spread it, make it real!